9 Październik, Sobota, godzina 11:14
Minęły 2 tygodnie odkąd poznałam Luke'a. O niczym innym nie potrafiłam myśleć tylko na przykład o tym. kiedy znów pogadamy, jak on może wyglądać, czy jak brzmi jego głos. Polubiłam...poprawka, pokochałam z nim pisać. Chłopak na luzie, zabawny, czasami kiedy było mi smutno potrafił mnie pocieszyć.
Może nie znaliśmy się za długo, ale zdążyłam dowiedzieć się o nim wiele rzeczy.
Na drugie ma Robert, kocha grać na gitarze, spędzać czas ze swoim przyjacielem, nie ma dziewczyny, jego ulubionym kolorem jest niebieski, a ulubionym zwierzęciem pingwin... słodko.
Po tych wszystkich rozmowach stwierdziłam, że chyba wiele nas łączy.
Dzisiejszy dzień był wyjątkowo piękny jak na październik. Pomyślałam, żeby gdzieś wyjść z moją najlepszą przyjaciółką Melanie. Znamy się od dziecka, zawsze trzymamy się razem. Śliczna niewysoka, szczupła blondynka o brązowych oczach...ugh jak ja jej zazdroszczę urody.
Wzięłam telefon i wybrałam numer do niej. Zadzwoniłam.
Jeden sygnał, drugi, trzeci, czwarty...nie odebrała.
- Spokojnie Ashley, jeszcze raz - powiedziałam sama do siebie i znów zadzwoniłam. Kolejny raz to samo.
Co jest.
Większość pewnie by się zdziwiła dlaczego się denerwuję kiedy nie odbierze chociaż jednego telefonu. Już mówię czemu tak jest.
U Mel parę lat temu wykryto raka trzustki. Z dnia na dzień jej życie staje się krótsze dlatego tak bardzo się denerwuję, kiedy nie odbiera. Oczywiście mogłaby na przykład mieć telefon wyciszony, wyłączony bądź zostawić go gdzieś. Jednak automatycznie zaczynam się martwić.
- No cóż Ashley...dzwoń jeszcze raz - mruknęłam i wykręciłam jej numer trzeci raz.
Cholera. Cisza.
A co jak jej coś się stało? A co jak to już jej koniec?
Nie, nie możliwe, bullshit. Pewnie gdyby coś dostałabym telefon od jej mamy czy taty.
Zadzwoniłam jeszcze raz.Tak! Odebrała!
- Ashley! - odezwała się radośnie.
- Melanie! - uśmiechnęłam się słysząc jej głos - Czemu nie odbierałaś? Zaczęłam się martwić.
Zaśmiała się.
- Spokojnie misia, brałam prysznic, przepraszam.
- Nie masz za co, masz ochotę gdzieś wyskoczyć? - zaproponowałam jej.
- Z wielką chęcią...chodźmy hmm...na zakupy! - pisnęła.
- Uhh znooowuuu? Na zakupach byłyśmy tydzień temu - jęknęłam i się zaśmiałam.
- No to co? - udała oburzenie.
- Oj no dobrze, dla ciebie wszystko - uśmiechnęłam się - o 13 na miejscu?
- Pewnie, do zobaczenia - rozłączyła się.
Podeszłam do szafy. Zaczęłam w niej grzebać w poszukiwaniu ubrań na dzisiejsze wyjście do galerii. Nagle telefon zawibrował.
Nowa interakcja.
"śpisz? xx" napisał Luke.
Uśmiechnęłam się i odpisałam "o tej porze? co tyy x"
"oh no to super x co u ciebie?"
No i tak zaczęła się dzisiejsza rozmowa. Zatraciłam się w niej tak, że na przygotowanie się zostało mi 20 minut.
CO? JAK!
Przecież ja się maluję z 15 minut, nie zdążę!
Napisałam szybko, że muszę kończyć i zerwałam się z łóżka. Zaczęłam się ubierać. Pobiegłam do łazienki się umalować i uczesać.
Zbiegłam na dół.
- Wo wo wo gdzie się tak spieszysz? Umówiłaś się z kimś? - zagadał mój brat Michael, który widział jak się spieszę.
- Tak - odpowiedziałam szybko i poszłam do kuchni coś zjeść
- Znam go? Ile się znacie? Miły, czy raczej bad boy? Spaliście już razem? - zaczął zadawać mi pytania śmiejąc się.
- Michael, idioto! Umówiłam się z Melanie!
- Oh no okay, spokojnie. Złość piękności szkodzi - zaśmiał się i poszedł do salonu.
Wywróciłam oczami.
Wzięłam torebkę, założyłam trampki oraz bluzę i wyszłam z domu. Jak najszybciej skierowałam się do centrum handlowego.
Godzina 13:13
- Spóźniona - mruknęła Mel, kiedy już byłam obok niej.
- Przepraszam - przytuliłam ją.
- Złotko, chciałabym zauważyć, że ostatnio ciągle się spóźniasz.
- Tak, wiem.. - westchnęłam.
- Aaaa... mogę wiedzieć jaki jest tego powód? - spytała.
- Um, no ostatnio mam problemy z wyrobieniem się.. - skłamałam.
Nie chciałam na razie mówić jej o Luke'u i o tym jak uwielbiam z nim pisać, że zapominam o świecie realnym.
- Oh no niech ci będzie, a teraz chodź! - pociągnęła mnie w stronę wyjścia.
Mamy 1 rozdział! Jejku jak ja się cieszę kiedy mówicie, że udał mi się prolog...Pomysł na fanfica miałam już wohoho dawno, ale wczoraj na spontana zdecydowałam, że zacznę no i po godzinie 1 zaczęłam pisać prolog, myślałam,że wyszedł beznadziejnie, a tu suprajs haha. Rozdział pierwszy może też ne jest za ciekawy i w sumie pierwsze rozdziały takie będą nooo...nic się nie będzie takiego działo, dopiero jakoś tak później. Błagam komentujcie, bo to da mnie bardzo, ale to bardzo ważne. Czy się podoba, czy nie podoba. Cokolwiek haha. Mam nadzieję jednak, że komuś się podoba rozdział mimo, że nie jest za ciekawy. No to tyle na dzisiaj :) Lovee x
Oni się kiedyś spotkają prawda axzczsgx ? Mam ogromną nadzieją że to będzie (jeśli w ogóle będzie) już niedługo.Rodział świetny tylko szkoda że krótki
OdpowiedzUsuń@twxrkbeau
OMG moje feelsy po tym fdddducduwebcudn Jestem ciekawa jak się spotkają... Ogółem rozdział mi sie podoba i domyślam się że wszystkie takie będą haha btw życze ci weny i tego żebyś za szybko nie skończyła pisać (że np. zawiesisz z powodu braku weny itp..)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
@luv_my_zejn
tak btw KOCHAM CIE KAROLINO!
OdpowiedzUsuń@luv_my_zejn
:)
OdpowiedzUsuńSIEMA TO ZNOWU JA
OdpowiedzUsuńJAK JUŻ WIEM RYCZE TERAZ I PRZEZ TO FF TEŻ
OMG JEJKU
DOBRA DOBRA
TO JEST ZAJEBISTE
ily @ilygonzales aka jags