15 Listopad, 18:27
Byłyśmy już u Cal'a dobre pół godziny i nic a nic nie zrobiliśmy. Siedziałam z Mel w jego pokoju, gdy on kończył coś przygotowywać. Powiedział, że to jakaś niespodzianka. Oczywiście, ten inteligentny człowiek za pewne zostawił wszystko na później i dlatego musiałyśmy czekać.
- Okay, możecie wrócić do salonu! - krzyknął z dołu Calum.
Tak! W końcu! Alleluja!
Poszłyśmy z Melanie tam, gdzie był nasz przyjaciel i to co zobaczyłyśmy było po prostu cudowne. Na podłodze przed telewizorem był zrobiony "namiot" z kocyków, a w środku poduszki, jeden duży koc dla nas i jakaś mała lampka, która wszystko ślicznie oświetlała. Po prostu wow.
- Cal, czy aby na pewno zaprosiłeś odpowiednie osoby? Może miałeś zaprosić jakąś dziewczynę, hm? - spytała Mel unosząc brew.
Chłopak zaśmiał się cicho.
- Oh kurcze, no tak, przepraszam... pomyliłem was dwie z taką jedną dziewczyną - skrzywił się na co blondynka wywróciła oczami.
Co prawda chyba zadałabym podobne pytanie...to było bardziej romantyczne niż takie... dla przyjaciół. Nie to, że mi to nie pasuje. Chłopak przygotował to specjalnie dla nas i to było słodkie oraz kochane.
- To jak, który film? - pokazał nam trzy filmy, każdy innego gatunku. - Ja wybrałbym horror. Jakbyście się bały mogłybyście się do mnie przytulić - puścił nam oczko, a my z Mel tylko spojrzałyśmy się na siebie.
- Niech ci będzie - powiedziałam, a on wskazał ręką na "namiot". Obie weszłyśmy do środka i ułożyłyśmy się wygodnie po dwóch stronach, Calum włączył film, a następnie położył się po środku. Zaczęło się. Wszyscy oglądaliśmy w skupieniu. Kiedy była straszna scena, obie przytuliłyśmy się mocno do chłopaka. Szczerze mówiąc musiało to trochę wyglądać jakbyśmy obie były jego dziewczynami, jakbyśmy żyli w trójkącie... Ashley, stop. O czym ty w ogóle myślisz.
W końcu po godzinie, może półtorej horror dobiegł końca. Nareszcie.
- No to co teraz? - spojrzał najpierw na Mel, a później na mnie.
Czułam jak mnie obejmuje, a jego ręka zjeżdżała coraz niżej, aż za nisko. Zabrałam ją.
- Jeszcze raz tak zrobisz to zagramy w grę "wywal Calum'a przez okno". Komu się uda ten wygrywa. - uśmiechnęłam się. Melanie zaśmiała się pod nosem, a brunet wydął swoją dolną wargę i przeczesał włosy palcami.
Kolejne godziny wyglądały mniej więcej tak: pizza, kolejny film, znów jedzenie, granie w gry oraz rozmawianie o wszystkim i o niczym. I tak do godziny 23:47. Siedzieliśmy wszyscy na łóżku w kolejności Cal, ja i Melanie. Mieliśmy miskę z popcornem, który został i śmialiśmy się ze wszystkiego na przykład z naszych wspólnych wspomnień. Ah, to były czasy.
- Dobra, nie wiem jak wy, ale ja jestem cholernie zmęczona - powiedziała blondynka, ziewnęła i wstała z łóżka. - Zaraz wracam. - oznajmiła i poszła do łazienki biorąc swoje rzeczy. Zostałam sama z brunetem. Dalej wspominaliśmy jak na przykład kiedyś wepchnął mnie do jeziora, bo zepsułam mu fryzurę, albo kiedy niechcący zamiast posłodzić to posoliłam mu herbatę. Mieliśmy wiele zabawnych wspomnień i było z czego się śmiać. Nagle ni stąd ni zowąd, rzucił we mnie popcornem.
- Ej! A to za co? - spojrzałam na niego zabójczym wzrokiem.
- Za to, że jesteś taka ładna. - zaśmiał się i powtórzył ruch. Zaśmiałam się cicho i zrobiłam to samo, wzięłam trochę popcornu i sypnęłam w chłopaka. Zaczął się śmiać, a ja razem z nim. Rozpętaliśmy coś typu wojny popcornowej. Sypaliśmy nim w siebie nawzajem, śmialiśmy się i szturchaliśmy. Popchnęłam go lekko, żeby się położył, a on w ostatniej chwili złapał mnie, że położyłam się na nim. Uspokoiliśmy się trochę i spojrzałam na jego twarz. Nasze oczy spotkały się i patrzyliśmy przez chwilę tak na siebie. Kącik jego ust uniósł się lekko do góry. Zaczął delikatnie przybliżać swoją twarz do mojej jednak ja odsunęłam się i usiadłam normalnie. W tym momencie do pokoju wkroczyła Melanie, w swojej super słodkiej piżamce w pandy.
- Ludzie, co mnie ominęło? Byliście tak głośno, że sąsiedzi na pewno was słyszeli i...o mój Boże, dlaczego popcorn wala się po całym pokoju?
Oboje z Calum'em zaśmialiśmy się.
- Wiesz przy wspominaniu rozpętała się mała wojna. - odparłam, a dziewczyna pokiwała tylko głową ze zrozumieniem. Wszyscy mieliśmy spać na podłodze. Każdy miał swoje miejsce w innej części pokoju. Melanie położyła się na swoim, a ja poprosiłam o ręcznik, ponieważ chciałam się jeszcze umyć mimo, że było późno. Praktycznie cała byłam w tłustym i słonym popcornie, więc wypadało wziąć prysznic. Kiedy dostałam od Calum'a ręcznik, wzięłam swoją torbę z rzeczami i skierowałam się do łazienki zamykając drzwi. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Odkręciłam wodę, a ciepły strumień cieczy spłynął na mnie sprawiając, że miałam lekkie dreszcze. Wzięłam szybki prysznic i może po ok. 10 minutach wróciłam do pokoju. Oczywiści co zastałam? Śpiącego Cal'a na swoim miejscu, któremu najwidoczniej zabrakło siły na czekanie i wzięcie prysznica oraz słodko śpiącą Melanie.
Aż tak długo mnie nie było?
Uśmiechnęłam się patrząc na nich i położyłam się na swoim miejscu dokładnie przykrywając kołdrą. Wzięłam telefon i dopiero zobaczyłam sms'a od Luke'a sprzed paru godzin o treści "cześć, Ashley x".
Było już paręnaście minut po północy, ale co tam, odpisałam mu. Najwyżej mnie zabije za obudzenie go sms'em albo za to, że musiał tyle czekać. Napisałam krótką wiadomość.
"hej xoxo"
Położyłam telefon obok wyświetlaczem do góry i spojrzałam w sufit. Leżałam tak chwilę i ku mojemu zdziwieniu ekranik zaświecił się z powodu nowej wiadomości. Zwykle o tej porze spał, ale może dzisiaj zrobił jakiś wyjątek? Nie wiem. Wzięłam szybko telefon i odczytałam.
"widzę, że ktoś tu nie śpi x co tam?"
Uśmiechnęłam się do siebie i odpisałam.
"hah, wszystko w porządku, a u ciebie? x"
I tak rozpoczęła się nasza dzisiejsza rozmowa. Pisaliśmy o tym jak nam minął dzień, co robiliśmy itp. Chciał też, żebym opowiedziała mu trochę i Melanie i Calum'ie. Trwało to uhm do... która to godzina? Matko, do w pół do drugiej. No nieźle.
"uh chyba już pójdę spać.."
Odpisał.
"Okay"
Skojarzyło mi się to z książką "Gwiazd naszych wina", którą po prostu kocham. Odpisałam tym samym.
"Okay"
I znów odpisał "okay" tak samo potem ja i nagle...
"Może 'okay' będzie naszym zawsze?"
W tym momencie poczułam coś typu motylków w brzuchu jednocześnie zdziwił mnie fakt, że zna tą książkę lub oglądał film. Głównie dziewczyny są miłośniczkami TFIOS, a tu proszę. Szeroko uśmiechnięta odpisałam "okay", a on...
"dobranoc ashley x"
"dobranoc luke x"
TAADAAAM! 5 rozdział! Wiem, że szybko. I tak, wiem, że miałam dodać po 5 komentarzach, ale jednak stwierdziłąm, że może po prostu będę dodawać bez tego aczkolwiek komentarze są mile widziane i czekam na każdą opinię na temat ff i rozdziałów x III PO PROSTU NIE WIERZĘ. POWSTAŁY 2 RP TEGO FF, JEJKU. DZIĘKUJĘ.
Tutaj ich usery:
@ashleyinterlove
@lukeinterloveff
Go follow!
Miłej nocki x
Aaaaaaaaaaaaaaa
OdpowiedzUsuńCalum idioto co ty robisz
Kxbadbjaskabsiabzjsbdbx jsbcknq
Zdyyycham
Kisielek
Jezu, Calum i Ashley, kolejni do shippowania
OdpowiedzUsuńTak btw to teraz sie zastanawiam, czy nie wole Luke'a, jezu xd
Świetny rozdział, jak wszystkie
Życze weny i czekam na kolejny xx
@luvmyhemmingsx